Don't you fret, Monsieur Marius.

Blog różnych treści, mniej lub bardziej nieistotnych.

czwartek, 18 czerwca 2015

Trochę dziwnie jest nic nie czuć, podczas gdy pamięta się jeszcze jakoś mgliście jak to było czuć.

Chociaż to może jest wcale nieprawda i tylko mój organzm tak dziwnie reaguje na stres związany z zaliczaniem twórczości Gogola i Turgieniewa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz