Don't you fret, Monsieur Marius.

Blog różnych treści, mniej lub bardziej nieistotnych.

poniedziałek, 15 lipca 2013

University, university.

Jak na razie to wszystko toczy się pięknie, dostałam się na te studia, na które chciałam i do tego z wysoką pozycją na liście. Co prawda doszła do tego mała ironia losu (od niektórych ludzi to ja się chyba nigdy nie uwolnię) ale mniejsza o to.
Party with Putin, hipster baby girl.
Będzie pięknie, musi być, nie może być inaczej.

A Poznań jest pełen pięknych ludzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz