Don't you fret, Monsieur Marius.

Blog różnych treści, mniej lub bardziej nieistotnych.

piątek, 24 maja 2013

_

Moją całą aktywność na dni następujące po sobocie będzie można zamknąć w trzech rzeczach
- fioletowym kocu
- książce
- Joy Division
Chyba tego potrzebuję. Zakonserwować się pod skorupą fioletowego spokoju i ciepła, wśród tego co przyjemnie stabilne. Mam dosyć lawirowania wśród grząskiego gruntu.


Weary inside, now our heart's lost forever
Can't replace the fear or the thrill of the chase
These rituals showed up the door for our wanderings
Opened and shut, then slammed in our face

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz