Zadziwiające jest jak tak prozaiczna rzecz jak mycie głowy potrafi tyle zmienić.
W ciągu czterech minut i dwudziestu jeden sekund z roztrzęsionego czegoś wróciłam do zrównoważonej spokojnej osoby.
Piątek to był dobry dzień.
Okazało się, że są jeszcze rzeczy, które jestem w stanie naprawić.
Dziś nie jest dobry dzień.
Wiem tylko, że muszę się zmienić. Co z tego, że czytałam Kafkę? Co z tego, że umiem cytować Witkiewicza? Może i mam fascynującą osobowość, ale co z tego, skoro nikt nie chce jej odkryć?
Moi znajomi mówią, że nie jestem nijaka. Ale robią to z uprzejmości. Moja nijakość i nieciekawość przykrywa moje być może fascynujące wnętrze. Muszę się zmienić. Uzewnętrznić. Już wiem czego chcę.
Jestem nikim. Ale przynajmniej już wiem kim będę.
I tak mi dopomóż, Lennonie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz