Don't you fret, Monsieur Marius.

Blog różnych treści, mniej lub bardziej nieistotnych.

środa, 21 września 2011

It's the end of the world as we know it.

R.E.M się rozpadło. Skończyła się pewna część historii muzyki.
Marzenia o byciu na ich koncercie mogę wywalić na śmietnik.
I jeszcze nie ma nikogo, kto by w tym momencie mnie przytulił.
Nigdy nie myślałam, że będzie mi tak przykro z powodu jakiegoś zespołu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz