- Don't you fret, Monsieur Marius (...) A little fall of rain can hardly hurt me now.
- I'm here
- I'm here
- That's all I need to know.
Chciałabym, żebyś był. Nie chcę już o wielkiej miłości, pełnej ochów i achów. Chcę zwykłego Ciebie. Bucowatego, dziecinnego, próżnego. Nie marzę o kimś, kto będzie umierał z miłości do mnie, jak Werter. (I tak wiem, że nikt nie będzie) Marzę, żebyś mnie zauważył. Nie pokochał, bo to byłoby zbyt wiele. Tylko, żebyś poczuł do mnie coś na kształt sympatii, może żeby czasem zrobiło Ci się ciepło na sercu, gdy mnie zobaczysz. Czy to wiele?
Kim się stałam? Kiedyś miałam jakieś zainteresowania, pisałam, udzielałam się choć minimalnie w świecie. A teraz? Szkoda słów. Może i zewnętrznie jestem nieco "atrakcyjniejsza" niż wcześniej, ale nic za tym nie idzie. Mogę przypisać to mojemu wrodzonemu lenistwu, ale też jest to trochę wina tego szaleństwa.
Rozumiem Klaudiusza Frollo. Wcale nie cieszy mnie Twoje szczęście. (Czy też nieszczęście)
Ktoś powiedział, że miłość uskrzydla. Mnie zakuwa w kajdany, obezwładnia, czyni niezdolną do niczego. Wcześniej, za Cz. też tak było, to dlaczego teraz miałoby być inaczej?
Może byłoby inaczej, gdybym kochała z wzajemnością. Kochała. Sama nie wiem już, czy to miłość, czy szaleństwo.
Kim się stałam? Kiedyś miałam jakieś zainteresowania, pisałam, udzielałam się choć minimalnie w świecie. A teraz? Szkoda słów. Może i zewnętrznie jestem nieco "atrakcyjniejsza" niż wcześniej, ale nic za tym nie idzie. Mogę przypisać to mojemu wrodzonemu lenistwu, ale też jest to trochę wina tego szaleństwa.
Rozumiem Klaudiusza Frollo. Wcale nie cieszy mnie Twoje szczęście. (Czy też nieszczęście)
Ktoś powiedział, że miłość uskrzydla. Mnie zakuwa w kajdany, obezwładnia, czyni niezdolną do niczego. Wcześniej, za Cz. też tak było, to dlaczego teraz miałoby być inaczej?
Może byłoby inaczej, gdybym kochała z wzajemnością. Kochała. Sama nie wiem już, czy to miłość, czy szaleństwo.
"Bo miłość jest jak drzewo: sama z siebie rośnie, głęboko zapuszcza korzenie w całą istotę człowieka i nieraz, na ruinie serca dalej się zieleni
A co najtrudniej pojąć, im bardziej namiętność jest ślepa, tym jest uporczywsza. Wtedy bywa najtrwalsza, kiedy nie ma żadnej racji istnienia"
A co najtrudniej pojąć, im bardziej namiętność jest ślepa, tym jest uporczywsza. Wtedy bywa najtrwalsza, kiedy nie ma żadnej racji istnienia"
You are the perfect drug.
Psychodeliczna notka, którą rozumiem.
OdpowiedzUsuńPięknie piszesz.
Merci :*
OdpowiedzUsuń