(Zostałam nawet porównana do Nicole Scherzinger (wtf?). Osobiście jestem zdania, iż przypominam bardziej Nosferatu (Phantom der Nacht) z włosami, ale najwyraźniej się nie znam)
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w halloween będę chodzić po ulicach wraz z N. wymalowana tak, by nadać swej twarzy jeszcze bardziej upiorny wygląd. Siać mrok będziem
Mimo wszystko jest dobrze. Dziwi mnie to, szczególnie, że po raz pierwszy chyba cieszę się z tego, co przez ostatnie ok.3 lata uważałam za swoje przekleństwo. Dziwne.
Czuję, że będzie dobrze. Czuję, że jestem blisko osiągnięcia swojego celu. A przynajmniej się do niego zbliżam. (I to jest piękne!)
Jutro być może Baszta z J. Też będzie pięknie
I won't give up. Będę czekać, choćby miało być wiele i wielu innych i miałyby minąć długie lata. Poczekam. Czekałam, nieświadomie bo nieświadomie, ale i tak długo, co to dla mnie kilka lat więcej?
Więc pozytywnie. :) :)
OdpowiedzUsuń