Don't you fret, Monsieur Marius.
Blog różnych treści, mniej lub bardziej nieistotnych.
czwartek, 12 lipca 2012
Dusza ucieka?
Trzeba skończyć, trzeba sens nadać egzystencji.
Padało, padało na swój sposób pięknie w tej całej brzydocie szarego świata kropel spadających obficie na wszystko.
Potrzebuję idei. Trochę trąci Mrożkiem, ale tak jest. A w COŚ trzeba przecież wierzyć, jakąś idęę mieć trzeba, żeby nie być ślepym szaleńcem obijającym się po ścianach w amoku. Czegoś trzeba, co nada sens istnieniu.
Nie jest tak źle, jak spodziewałam się że będzie. Bestialsko zarżnięta nadzieja jest wstrząsana agonalnymi drgawkami, ale trzyma się jakoś i nie jęczy. Także spokój jakiś? Cisza przynajmniej.
Bezsens i absurd krążą i wirują wokół, ale nikt już się z nimi nie liczy.
You will find me if you want me in the garden.
Gdybyś tylko chciał...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz