Don't you fret, Monsieur Marius.

Blog różnych treści, mniej lub bardziej nieistotnych.

środa, 27 czerwca 2012

Dziewczynko jak z Dudy-Gracza, jesteś zbyt ambitna. Gdybyś była sama jedna, wyjątkowa w obłędzie, to byłaby jeszcze jakaś szansa. A tak - nie będziesz wybraną z trzech, niby dlaczego?
Może gdyby mamusia nie wpajała ci, że jesteś wyjątkowa, byłoby łatwiej? Tego już nigdy się nie dowiesz.
Chce ci się wyć. Kopać, szarpać, drzeć, niszczyć. Nie może być dobrze, skoro odebrano ci twoje wierzenia. Ale nie wolno ci męczyć tym innych. Przyzwyczaj się do gęby, i tak jej nie unikniesz. Ludzie odejdą, nie jesteś magnetyczna. Gębą niewzruszoną zakryj rozżalenie, ono i tak nie obchodzi tamtych, lub wzbudza politowanie.

Skoro manus manum lavat, to gęba gębę... liże?

4 komentarze: